 |
Forum Projektu Cheops FORUM PRZENIESIONE --> http://www.cheops.darmowefora.pl
|
| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
dryf przeczytał 7 sesji
Zobacz siebie na mapie Dołączył: 23 Lip 2006 Posty: 539 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: Sob 10:34, 13 Paź 2007 Temat postu: |
|
|
Przyjmując takie założenia ( wszak są to tylko założenia) jakie poczynił Ptak i Astro, należy wziąć pod uwagę jedną sprawę. A mianowicie to że, owi bogowie, którzy dokonali ewentualnych manipulacji na naszym gatunku, byli/są na o wiele wyższym poziomie rozwoju niż my. Rozwoju zarówno technicznym jak i duchowym.
Trudno pogodzić się z myślą że, istoty te, nie zdawały sobie sprawy ze swoich postępków względem nas. Lub miały nadzieję, na ukrycie tego faktu przed stwórcą, a co za tym idzie o ponoszonej odpowiedzialności i wynikających z tego konsekwencjach.
Chyba że, Stwórca nic o tym nie wie, lub taki stan rzeczy akceptuje.
Dryf
. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kiara przeczytał 55 sesji

Zobacz siebie na mapie Dołączył: 22 Cze 2006 Posty: 3088 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 1/3 Skąd: Francja
|
Wysłany: Sob 11:00, 13 Paź 2007 Temat postu: Bogowie? |
|
|
Astro skoro sam napisales ze to MY JESTESMY OWYMI BOGAMI, to sam dales juz sobie odpowiedz kto robi doswiadczenia na czlowieku. Jeszcze nie rozumiesz, albo za malo akceptujesz ze Czlowiek jako taki JEST czastka
rozwoju duchowego OWYCH BOGOW (nas samych) jest to nasz proces tworzenia , nauki oraz nasz proces ogladania tego skutkow. Czy Stworca o tym wie? Nie moze dziac sie NIC w przestrzeni o czym nie wiedzial by Stworca.Dal nam wolna wole, my z niej korzystamy wedlog naszego systemu wartosci (skutki sa widoczne na Ziemi i nie tylko). Co wiec nalezy zrobic zeby nasza nauka: MY CZLOWIEK (materia) i My CZLOWIEK ,ENERGIA (w materii) zebysmy byli zadowoleni z tego co sie dzieje na Ziemi? Nauczyc sie ZYC zgodnie z Boskim Systemem Wartosci w ktorym nie ma krzywdzenia , ani siebie ani innych Istot.
My ludzie to nie jakies tam zyjace na ziemi Istoty, My ludzie jestesmy OWYMI BOGAMI ktorych obwiniamy za zlo nam (samym sobie uczynione). To My sami wybralismy dla siebie droge rozwoju w szkole pt. Ziemia i My Sami dla Siebie ja tworzylismy (jedni mieli wiekszy drudzy mniejszy udzial, wedlog mozliwosci energetycznych, oraz swiadomosci Energii).
Czy teraz mamy kogos za to winic? I tak i nie, bo to my sami tworzymy ta rzeczywistosc, wiec nie. Ale tak bo sa rowniez ci "BOGOWIE" niewcieleni i wcieleni ktorzy chca taka rzeczywistosc zatrzymac , chca zatrzymac rozwoj wcielonej wlasnej czastki i nia ciagle wladac. Zostal rowniez stworzony przez nas system energetyczny (energie syntetyczne, lub inteligecja syntetyczna) ktora wyszla z pod kontroli,zaczela ingerowac w swiat czlowieka i nim wladac (istoty syntetyczne nie posiadaja uczuc) tworza wlasna wizje istnienia na podstawie kalkulacji oplacalnosci energetycznej. Ale jest to rowniez nasze dzielo ktore zyje juz samoistnym "zyciem", efekty negatywne sa coraz bardziej widoczne. Dlaczego zatem "Bogowie" chca zatrzymac ten niedoskonaly swiat w takiej formie?
Jest to mannia WLADZY oraz nieprzepracowane kompleksy, ale to nasze
(bo ukryte jest przed wiekszoscia ich autentyczne powiazanie z owymi BOGAMI WLADCAMI (kim kto jest) a to nie sa jacys tam z kosmosu wielcy
Bogowie to jestesmy MY SAMI. Pora to zrozumiec i zaczac przemieniac siebie.
Stworca nie ingeruje w "dzielo" swoich stworzen do mometu gdy ono nie zacznie zagrazac istnieniu calosci stworzenia. Byla by to ingerecja w wolna wole , ktora zostalismy obdarowani. Wiadomo ze Energia jest NIESMIERTELNA i NIEZNISZCZALNA wiec tak naprawde nic nam nie grozi
.Mozemy zniszczyc materie ( cialo materialne ktorym jest czlowiek) w ktora sie wcielamy , nie jest to jednak zniszczenie Energii, istoty stworzonej przez Stworce. Wcielimy sie (urodzimy) kolejny raz , z lekcja zrozumienia niewlasciwosci poprzednich zachowan w naszym zyciu. I tak do skutku, az poznamy cala wiedze o sobie, naszych zachowaniach , w okreslonych sytuacjach , oraz uczuciach i odczuciach z tym zwiazanymi.
Kiara _________________ Milosc jest szczesciem.
Kiara |
|
| Powrót do góry |
|
 |
człowiek świeżaczek
Zobacz siebie na mapie Dołączył: 17 Gru 2006 Posty: 16 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: Nie 0:25, 14 Paź 2007 Temat postu: |
|
|
Astro | Cytat: | Co chciałem powiedzieć , bo jest to mój pierwszy post na tym forum.
Zgodnie z moim poglądem na życie wszystkie kłopoty mają jedno źródło.
Brak miłości do siebie. Być może lubimy siebie , ale nie kochamy siebie , a jest to znacząca różnica między jednym , a drugim.
|
No nareszcie ktos czai baze.
Przybij piatke Astro.  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Astro świeżaczek
Zobacz siebie na mapie Dołączył: 09 Paź 2007 Posty: 40 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: KROSNO
|
Wysłany: Nie 5:11, 14 Paź 2007 Temat postu: Re: Bogowie? |
|
|
| kiara napisał: |
Bogowie to jestesmy MY SAMI. Pora to zrozumiec i zaczac przemieniac siebie.
|
Tak. Ale powiedz to tym , którzy o tym nie wiedzą. Jeżeli nawet się dowiedzą , to i tak w to nie uwierzą.
Moim zadaniem chodzi tu o szersze zrozumienie.
Bogów nie ma , jak również Boga nie ma. Boga i Bogów wymyślili przed wiekami kapłani dla własnych celów i sięga to wrót Babilonu , albo i dalej.
Uczynili to dla własnych potrzeb i ciemnych celów. Nawet z Jezusa zrobili Boga i podpierają się nim do dziś. Mówią , krzyczą , głoszą - musisz uwierzyć w Jezusa. Jak Jezus może Ci pomóc , gdy tylko w niego uwierzysz . Wiara jest tylko ubocznym produktem niewiedzy.Ci co wiedzą , to wiedzą i nie potrzebują wierzyć. Najłatwiej to owce zapędzić do
pańskiej owczarni , aby gwiazd ani nieba nie widziały , bo wtedy łatwo innymi rządzić wmawiając im prawdy , które są jedyne i niepowtarzalne.
Ten proces trwa już tysiące lat.
Według Ciebie Kiaro ,są tą eksperymenty nas Bogów na ciele , czyli człowieku.Dziekuję za takie eksperymenty polegające na tym ,że magazyny jądrowe pękają w szwach , nie ma czym oddychać , codziennie 9 gatunków zwierząt ginie bezpowrotnie , a nasze dzieci malują obrazki i podpisują je tak: planeta Ziemia ginie , a my razem z nią , więc nie mamy po co żyć? heeee.....
Och , bo zapomniałem .... .że ten ..... eksperement nas ,,Bogów,,.
przecież ma wyłonić zakamuflowanych ,,Bogów,, , którzy chcą niszczyć i wyłonić tych , którzy posługują się miłością , prawdą , pokojem i spokojem. Wszystko jasne jak budowa cepa. 012 coraz bliżej niż dalej.
O Bogu , Stwórcy mówią początkujący adeptci na drodze ,,duchowego,, rozwoju. Ci co zaszli dalej wiedzą , że mamy do czynienia nie z Bogiem , ale z boskością. Boskość jest jedna , nie ma wielu boskości.Ta boskość jest tak blisko , ale nie możesz jej zobaczyć , jest w Tobie ,ale nie możesz jej dotknąć , jest w każdym Twoim oddechu , ale nie możesz jej usłyszyszeć. I nigdy Ci się to nie uda.To tak jakbyś chciała miłość , dotknąć , usłyszeć , lub zobaczyć. Tak samo jak miłość , tak i boskość możesz tylko doświadczyć. Jeżeli doświadczysz boskości , to to niesamowite doświadczenie , ,, powie,, Ci kim naprawdę jesteś jak również w jakim celu tu przybyłaś. Ale jak możesz doświadczyć tej boskości , która za pozornymi maskami , twarzami o nazwie ,,człowiek,, świeci jaśniej niż miliony słońc i miliony gwiazd na niebie.
O tym od wieków mówią , mędrcy i mistycy tego świata. Trzeba podjąć decyzje , że pragniesz doświadczyć boskości. Ale nie jest to tylko wyłącznie puste pragnienie. To nie zabawa polegająca na bieganiu z łopatą po pustyni celem wykoponia jakiegoś Cheopsa , aby on raczył sobie zobaczyć światło. Trzeba wyznaczyć sobie niezwykły cel i niezwykły sens tego pragnienia- doświadczenia boskości.To co uzyskasz w bezpośrednim doświadczeniu tej boskości , tej wszelkiej i niegraniczonej prawdy , która jest wewnątrz Ciebie musisz wykorzystać później tak, aby służyło jak najlepiej Tobie i służyło jak najlepiej innym.Ten cel nie ma granic , bo nie istnieją żadne granice , granice są tylko złudzeniem , tworem wyobraźni.
Gdy podejmiesz tak słuszną , jasną i odpowiedzielną decyzję , wówczas z poziomu czakry Svadhisthana ruszy energia. Ta energia pobiegnie od dołu do góry , łącząc się z czakrą Sahasrara. Wówczas stanie się to , co metaforycznie rzekł Jezus .... i zagórujesz nad pełnią....
Jezus rzekł , ale nie powiedział nikomu o co chodzi....
On wypił swoje ,,wino,, .... , a my wypijmy ,,swoje,,.
Staniesz się wówczas zupełnie innym człowiekiem , a raczej inną istotą. Staniesz się wolny. Wolny od osądów, ocen , wyobrażeń i milionów złudzeń i odczuć , które są tylko subiektywnym odczuciem świata , zdarzeń , rzeczy , a nie obiektywną prawdą. Ta iluzja może trwać wieki. Posługujesz się iluzją , otrzymujesz iluzję . Ciężar totalnej iluzji , fałszu , złudzeń, wyobrażeń jest ciężki , niezwykle ciężki. Pięciotonowy głaz dzwigany na plecach jest przy tej iluzji niczym. Możesz ocenić jego ,,ciężar,, dopiero wtedy , gdy się od niego uwolnisz. Prawdy nie ma na zewnątrz , jest w Tobie i tylko w Tobie. Jest ona tą prawdą i tą rzeczywistością , którą w ten sposób możesz doświadczyć. Energia dzięki , której możesz tego dokonać ( bo wszystko dzieje się kosztem energii) , czyli Re-Ligios ( powrócić do źródła ) jest uśpiona. Wygląda ona jak zwinięty wąż z głową podniesioną do góry. Ta energia czeka ...
Ponieważ nie raz słyszałem ( również i na tym forum ) , że prawda jest w Tobie , czy poszukaj jej w sobie , więc postarałem się nieco przybliżyć o co tu chodzi.
Amen _________________ Ludzkość to jedna rodzina , wszyscy jesteśmy braćmi i siostrami |
|
| Powrót do góry |
|
 |
arteq przeczytał 18 sesji
Zobacz siebie na mapie Dołączył: 16 Lip 2007 Posty: 1119 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 2/3
|
Wysłany: Nie 11:11, 14 Paź 2007 Temat postu: |
|
|
Kiara, myślę, że pod definicją miłości bezwarunkowej oboje rozumiemy to samo, czyli miłość do drugiejk istoty bez względu na to kim jest i co robi. Uważam, że taką miłością Jezus darzył ludzi.
Co do uwag, to powtórzę się ostatni raz:
To co budzi moje zastrzeżenia to Twoje deklaracje, że rozumiesz, szanujesz wszystkich ludzi i darzysz ich "podobną" miłością. Otóż nie. Bardzo daleko Ci do tego. Za Twoimi słowami - i pomimo składanych deklaracji - nie idą czyny. Dla jasności - nie wymagam od nikogo miłości bezwarunkowej w stosunku do innych, bo to praktycznie jest dla nas ludzi, tu na ziemi niewykonalne [100% miłość]. Dlatego jeszcze raz ponawiam apel - rób to co mówisz, albo mów to co robisz - nic więcej. Twoje aktualne zachowanie suktkuje tym, że zarówno Ty jak i Twoje/myslicielskie przekazy przestają być wiarygodne. Tyle. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kiara przeczytał 55 sesji

Zobacz siebie na mapie Dołączył: 22 Cze 2006 Posty: 3088 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 1/3 Skąd: Francja
|
Wysłany: Nie 11:38, 14 Paź 2007 Temat postu: Milosc bezwarunkowa? |
|
|
arteq bardzo wiele krytycznych slow napisales w stosunku do mnie (czy tak rozumiesz milosc bezwarunkowa w praktyce?) , natomiast na temat twojego zrozumienia milosci bezwarunkowej jedno zdanie a w tym polowa jak ja ja rozumie. A skad ty wiesz naprawde co to okreslenie znaczy dla mnie?
Prosze opisz czym jest dla ciebie a nie czym dla Jezusa (ty tego nie wiesz czym jest dla niego, wiesz tyle ile o tym ktos w jego imieniu powiedzial. Bo czy sa to jego wypowiedzi tez nikt na 100% nie wie).
Zeby kochac druga istote (potrafic ja kochac prawdziwie) trzeba najpierw siebie sie tak nauczyc kochac, nie stawac sie ofiara z zadnych powodow, dla nikogo, darzyc siebie tak wielka miloscia , ktora stanie sie widoczna , druga osoba rowniez jej zapragnie (nie obdarujesz nikogo roza jezeli jej nie masz, nie wychodowales we wlasnym ogrodzie).To nie jest egoizm , ani egocentryzm, tylko szacunek i milosc do wlasnego czlowieczenstwa. Jezeli znasz takiego Jezusa, to bedziesz wiedzial ze nigdy nie wyrazil by zgody na zadne ukrzyzowanie, bo nie stal by sie ofiara. Milosc bezwarunkowa ktora mial w sercu to szacunek do godnosci i zycia wlasnego przedewszystkiem.
Kiara _________________ Milosc jest szczesciem.
Kiara |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Curunir przeczytał 14 sesji

Zobacz siebie na mapie Dołączył: 22 Lip 2006 Posty: 751 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 1/3
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
kiara przeczytał 55 sesji

Zobacz siebie na mapie Dołączył: 22 Cze 2006 Posty: 3088 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 1/3 Skąd: Francja
|
Wysłany: Nie 12:19, 14 Paź 2007 Temat postu: Rozmowy. |
|
|
Nie musze rozmawiac z ludzmi z ktorymi nie chce rozmawiac, nie musi nikt ze mna prowadzic dyskusji jezeli uwaza to za zbedne.
Wolna Wola jest FAKTEM a nie Mitem.
kiara _________________ Milosc jest szczesciem.
Kiara |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Curunir przeczytał 14 sesji

Zobacz siebie na mapie Dołączył: 22 Lip 2006 Posty: 751 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 1/3
|
Wysłany: Nie 16:28, 14 Paź 2007 Temat postu: |
|
|
Również unikanie przez Ciebie odpowiedzi na niewygodne pytania jest FAKTEM... również faktem jest Twoja obłuda. _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kiara przeczytał 55 sesji

Zobacz siebie na mapie Dołączył: 22 Cze 2006 Posty: 3088 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 1/3 Skąd: Francja
|
Wysłany: Nie 16:59, 14 Paź 2007 Temat postu: Zainteresowania. |
|
|
Nie interesuja mnie ani twoje zainteresowania ani zdanie w jakiejkolwiek dyskusji jezeli nie jest obrazliwa i nie ingeruje wbrew mojej woli w moja podswiadomosc.
Podyskutuj sobie z ludzmi o podobnych twoim zainteresowaniom i pogladom
moje sa inne.
Kiara _________________ Milosc jest szczesciem.
Kiara |
|
| Powrót do góry |
|
 |
arteq przeczytał 18 sesji
Zobacz siebie na mapie Dołączył: 16 Lip 2007 Posty: 1119 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 2/3
|
Wysłany: Nie 19:40, 14 Paź 2007 Temat postu: |
|
|
Kiara, dlaczego zarzucasz mi, że swoje odczucia miłości bezwarunkowej wyraziłem w jednym zdaniu? Lubię jasne i rzeczowe sytuacje - nie każdy lubuje się w rozmywaniu tematów, rozbijaniu ich na wiele niespójnych wątków, czy udzielaniu mętnych odpowiedzi, jak to Ty zwykłaś czynić. Widzę, że nie potrafisz zrozumieć krótkich i rzeczowych odpowiedzi, bo według mnie to jedno zadanie wystarczy. Dodatkowo - już dla 100% jasności - podparłem ją przykładem Jezusa. Tak, przykładem Jego zachowania, które jest dostępne w Biblii. Piszesz, że to kłamstwa, że nie mam 100% pewności, że tak było. W takim razie powinnaś z równie dużym przekonaniem stwierdzić, że nie masz również 100% pewności, że tak nie było. No chyba, że masz inne źródło "sprawdzonych" informacji - to chętnie posłuchamy [tylko proszę, nie pisz, że od myślicieli, bo wtedy Twoje uwagi stają się śmieszne, bo również opierasz swoją "wiedzę" na zasłyszanych informacjach.] Skoro jesteśmy już przy Twoich zarzutach w stosunku do Jezusa mówiących, że ze względu na miłość [!] nie pozwoliłby się ukrzyżować to również się mylisz i zaczyna mi się wydawać, że wedle Ciebie w miłości bezwarunkowej [!] musi być nuta egoizmu. Abstrachując od tego z jakiego powodu Jezus dał się ukrzyżować [bazujmy na oficjalnych danych, dopóki nie będziesz w stanie przekazać mocnych dowodów, że było inaczej] to nie ma większej miłości od tej w imię której oddajemy za inną osobę to co mamy najcenniejszego - życie. To jest dla mnie wyżyna miłości bezwarunkowej.
Odpowiedz w takim razie czy według Ciebie moja definicja miłości bezwarunkowej - miłość do drugiejk istoty bez względu na to kim jest i co robi - jest błędna. Jeżeli tak - to w którym miejscu, jeżeli nie - to po co się czepiasz?
Piszesz, że użyłem wielu krytycznych słów, to nie do końca prawda. Zarzuty mogę również zawrzeć w jednym zdaniu: brak spójności pomiędzy czynami a słowami, czyli brak rzetelności i wiarygodności. Pozostałe zdania opisywały zaistniałe fakty, które popierały wspomniane zarzuty.
Natomiast zapytana o niewygodne dla Ciebie treści lub złapana na kłamstwie uciekasz, zasłaniając się brakiem chęci do podjęcia dyskusji, ewentualnie piszesz, że czujesz się obrażona. Albo Twój koronny wybieg: "odpowiedź masz w sobie" - wprost urzekające.
Gosia, dyskusja z Tobą nic nie daje, bo zadomowiona w Tobie Kiara chyba oślepiła Cię na zdrowe postrzeganie faktów. Tyle osób zwraca Ci na to uwagę, a Ty nadal je wybiórczo traktujesz. Gdy zechcesz nieco przejrzeć możemy wrócić do dyskusji, a na razie z mojej strony to koniec, aby nie zanudzać forumowiczów powtórkami. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kiara przeczytał 55 sesji

Zobacz siebie na mapie Dołączył: 22 Cze 2006 Posty: 3088 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 1/3 Skąd: Francja
|
Wysłany: Nie 22:42, 14 Paź 2007 Temat postu: Milosc bezwarunkowa. |
|
|
arteq zapewniasz o tym ze dla ciebie milosc bezwarunkowa to kochanie kazdego bez wzgledu na to kim jest, a rownoczesnie osmieszasz moje szczere uczucie do Samuela. To jak to sie ma do czynow , a moze to tylko twoj wyraz slowny i nic wiecej?
Rownoczesnie mowisz ze moje slowa i czyny nie ida w parze,oczywiscie ze ida, ja to co mysle i czuje wyrazam w slowie i czynie.Naprawde daleka jestem od egoizmu i egocentryzmu , tak samo jak od bycia ofiara dla cudzego widzimisie. Kochac kogos szczerze i pokazac mu to uczucie to kochac po pierwsze siebie , szanowac wszystko co mnie dotyczy. Tylko wowczas inni ludzie beda potrafili takie uczucie wytworzyc w sobie dla nas.Juz o tym pisalam wiele razy, trzeba zyc pelna miloscia i szacunkiem do siebie samego.
Tak jak wiele razy pisalam juz dlaczego nie moglo zaistniec ukrzyzowanie Jezusa, dla kk owszem to zdarzenie zaistnialo (moze nie dla wszystkich, sa rowniez w kk moim zdaniem ludzie bardzo madrzy ktorzy wiedza ze nie bylo mozliwe ukrzyzowanie Syna Boga przez Ojca Boskiego), tak bo jest to sposob podpozadkowywania sobie ludzi wzorcem ofiary i cierpienia.
Jak mozesz sobie wyobrazic zeby Bog , Stworca dla ktorego pierwszym i najwazniejszym przykazaniem jest : NIE ZABIJAJ! wydal polecenie wlasnemu Synowi zeby oddal swoje zycie z milosci do niego?
Jak sobie mozesz wyobrazic zeby Stworca sprzeniewiezal sie gloszonej prawdzie wlasnej O SWIETOSCI ZYCIA I ROWNOCZESNIE WYDAL WYROK NA WLASNEGO SYNA Z MILOSCI DO NIEGO?
JAK MOZNA ZADAC POSZANOWANIA ZYCIA POCZETEGO ( EMBRIONU W LONIE KOBIETY) A ROWNOCZESNIE WYZNAWAC I GLORYFIKOWAC MECZENSKA SMIERC SYNA BOZEGO JAKO NAJWIEKSZE DOBRO I WZORZEC MILOSCI RODZICIELSKIEJ?
Przeciez to paranoja i sprzecznosc . Owszem bywaja bardzo piekne przypadki ratowania zycia drugiemu czlowiekowi, gdzie ratujacy ginie, poswiecajac wlasne zycie. Ale nie sa to wzorce dla ludzkosci (bycie ofiara) jako normalnosc do nasladowania.
Bogu nie jest potrzebne nasze cierpienie , bol i rozpacz ,rozwoj przez milosc to rozwoj przez szczescie i radosc. Te negatywne uczucia i emocje produkuja okreslony potecjal energetyczny ktorym zyja byty o niskich wibracjach, rozne byty czerpia zadowolenie , zywiace sie takimi energiami. Bo taki jest ich swiat.
Bog nie jest taka Istota, Bog jest Dobrem Miloscia , Harmonia , oraz Doskonaloscia, nie potrzebne jest mu cierpienie ani wlasnego Syna ani innych ludzi.
kiara _________________ Milosc jest szczesciem.
Kiara
Ostatnio zmieniony przez kiara dnia Pon 7:23, 15 Paź 2007, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Astro świeżaczek
Zobacz siebie na mapie Dołączył: 09 Paź 2007 Posty: 40 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: KROSNO
|
Wysłany: Pon 3:09, 15 Paź 2007 Temat postu: |
|
|
| arteq napisał: |
Odpowiedz w takim razie czy według Ciebie moja definicja miłości bezwarunkowej - miłość do drugiejk istoty bez względu na to kim jest i co robi - jest błędna.
|
Oczywiście , że jest błędna. Miłość do drugiej istoty , czyli poszanownie jej bez względu kim jest i co robi jest akceptacją tej drugiej osoby , a nie żadną bezwarunkową miłością . Akceptacja , to też pewien rodzaj miłości , ale akceptacja to , jeszcze nawet nie aprobata tej drugiej strony.
Lubisz jasne sytucaje , to proszę bardzo.
Przedstawię Ci model miłości , ( zgodny z dzisiejszym stanem wiedzy , czy nauki ) gdzie możesz sobie w jakiś sposób dopasować jeśli chcesz do Jezusa , takiego jakiego Ty , czy ja znamy z opisu.
1.Miłość ofiarna:
Tak , tyle robię dla innych , poświecam się , daje wszystko z siebie dla innych , żyje jakby tylko dla innych , biore odpowiedzialność za życie innych , moje życie , to tylko spędzanie czasu na zaspokojenie potrzeb ,,duchowych,, , czy nawet materialnych innych.Więc również wspieram ubogich , nędzarzy , głodujących itd.. Ale wszelkiemu działaniu zawsze towarzyszy przeciwdziałanie.
Pojawia się więc puste miejsce , które domaga się zapełnienia.
Za te wszystkie dobra dla innych , a nie dla siebie zawsze podświadomość oczekuje docenianie zasług bez względu , czy chcesz o tym wiedzieć , czy wogóle Cie to nie interesuje. Ale życie nie potwierdzi Ci , tego nie staniesz na piedestale , aby odebrać swoją nagrodę za swoje ,,niezwykłe,, czyny ., Wręcz odwrotnie , staniesz się ofiarą , ponieważ , to czyniłeś , czyniłeś z poczucia niskiej wartości.Tym poczuciem niskiej wartości , był pryzmat przez , który patrzyłeś, oceniłeś świat , ludzi uważając , że twoje zdobycze , twoja wiedza , twoja mądrość i inne atrubuty uprawniają Cię do tego , abyś kierował życiem innych , pokazywał , głosił co i jak mają robić , na dodatek myśląc jeszcze , że to co czynisz jest słuszne , jest jedyną i niepodważalną prawdą , być może pochądzą nawet od jakichś ,,świętych pism,, , przekazów , czy nawet od samego ,,Boga,,. Nic głupszego nie da sie już wymyślić. Wszyscy w ,,,oczach Boga,, jesteśmy równi , jesteśmy jego dziećmi i jego iminiem , każdy ma swoje własne serce ,swój umysł ,swoja wolę i do niego decyzja należy co zrobi ze swoim życiem , czyli jak go wykorzysta . Jak świat długi i szeroki nie ma jednych i jedynych norm , zasad , słusznych celów , słusznych kierunków , które miały by prowadzić do jakiegoś właściwego , niezwykłego celu. Również mówienie , głoszenie o miłości typu - kochajcie się , miłujcie się sa to tylko ambonalne , życzeniowe przemówienia nie mające nic wspólnego z miłością , ponieważ miłość jak i wszystko na tym świecie ,,przychodzi do nas,, na zaproszenie.
Tym zaproszeniem jest gotowość , otwartość ,szacunek i miłość do samego siebie.
Tylko miłość do samego siebie , potwierdzi Ci taką samą miłość od świata. Bądź pewny , że wszyscy będą Cię tak szanować jak Ty szanuszej siebie. Z pewnością Ci włos z głowy nie spadnie , tym bardziej nie powędrujesz na krzyż jak Jezus. Zresztą mam spore osobiste wątpliwości , że Jezus został ukrzyżowany. A jeżeli został ukrzyżowany, to
powiem jeszcze raz co juz napisałem ,że świat , wszechświat zawsze wspiera i relizuje nasze wewnętrzne wzorce zapisane w polu energii świadomości chyba ,że Jezus nie posiadał pola świadomości , ale takie wnioski , to tylko dywagacje jakie można tworzyć bez konca.
Miłość to niekończący się proces , pasjonująca podróż , aż do nawyższej wibracji energetycznej jaką jest miłość bezwarunkowa i jeżeli ją kiedyś osiągniesz poprzez wiele żywotów będzie to Twoje doświadczenie , a jeżeli Cię te wtedy zapytają - powiedz nam czym jest ta bezwarunkowa miłość - odpowiesz im zgodnie z prawdą: to moje doświadczenie , czym jest bezwarunkowa miłość , poszukaj swojego bo Twoje będzie inne.Więc nie będziesz nikomu wciskał żadnej ,,prawdy,, czym jest bezwarunkowa miłość.
Kiara podsunęła Ci tu kilka niezwykle cennych wskazówek , podpowiedzi , podpowiadając Ci ,abyś tego lub innego poszukał w sobie , ale Ty z uporem maniaka doszukujesz się czegoś , a tak naprawdę to walczysz z samym sobą .Inawalidą nie jesteś , masz głowę i taką samą boskość jak w każdym z nas , więc jezeli chcesz to zadaj pytanie Bogu , boskości , absolutowi , wszechświatu , a z pewnością otrzymasz odpowiedzi na nurtujące Cie pytania..Więc na co czekasz , walcz o swój najwyższy potencjał , a nie doszukuj się konsekwencji w czyimś działaniu , ale może posłuchaj co inni chcą Ci podpowiedzieć , bo to w życiu raczej pomaga.Być może jesteśmy tu po to ,aby się czegoś nawzajem od siebie nauczyć , ale przynajmniej te ostatnie posty ,które piszesz nie wsakzują na to , a raczej są Twoje życzeniowe
prośby.
Napisałem na ile było mnie stać z poziomu swojej wiedzy na temat miłości dając tym samym pogląd na ten temat z innej perspektywy , a co Ty lub inni z tym zrobią - oplują , wyśmieją , wykpią to Twoja wola Panie.
Pisz co chcesz , mów co chcesz , pamietając o tym ( co nie ja wymyśliłem ani nie udowodniłem ) ,że tyle od życia odbierasz ile sam dajesz.Dotyczy to , każdego miejsca , każdej sytuacji , jak również i tutaj na forum.
Powodzenia. _________________ Ludzkość to jedna rodzina , wszyscy jesteśmy braćmi i siostrami |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Aster przeczytał 1 sesje
Zobacz siebie na mapie Dołączył: 26 Sie 2007 Posty: 49 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: Pon 6:50, 15 Paź 2007 Temat postu: Re: Milosc bezwarunkowa. |
|
|
[b]Astro napisał[/b]
| Cytat: | | Miłość do drugiej istoty , czyli poszanownie jej bez względu kim jest i co robi jest akceptacją tej drugiej osoby , a nie żadną bezwarunkową miłością . Akceptacja , to też pewien rodzaj miłości , ale akceptacja to , jeszcze nawet nie aprobata tej drugiej strony. |
Przez setki lat prania umysłów ,ludziom jest trudno w to uwierzyć ,że każdy bez wyjątku jest odpowiedzialny za swoje własne życie.Błędny kod "miłości "ofiarnej i cierpiętniczej,powoduje szereg nieporozumień i nieszczęść.Nikt za nikogo nie musi cierpieć ,ani też oddawać swojego życia ,bo ono jest najcenniejszym darem dla Siebie samego ,a nie dla kogoś innego. Miłością nazywa zatem się wszystko inne czyli: namiętność,pożądanie ,cieprpiętnictwo,zniewolenie ,kontrolowanie tylko nie to co jest Istotą Miłości.
Nikt nie odkupił też naszych grzechów/ jeśli ktoś w nie wogóle wierzy/jak wmawiają nam to niektóre religie.
Tzw. postawa cięrpiętnicza i i angażowanie sie w ratowanie wszystkich wokół,jest jak najbardziej uczieczką od swoich własnych problemów od prawdy o sobie samym.Zreszta Astro to ładnie opisał ,po co sie powtarzać. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
eremita przeczytał 3 sesje
Zobacz siebie na mapie Dołączył: 20 Lip 2007 Posty: 153 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Legnica
|
Wysłany: Pon 7:49, 15 Paź 2007 Temat postu: |
|
|
Dziękuję ci Kiaro za powyższą wypowiedz. Ja o Jezusie i całej tej manipulacji religijnej chrześcijaństwa myśle tak samo. Filozofia miłości, radości i szczęścia, którą przypisuje sie Jezusowi jest jaknajbardziej godna naśladowania a tymczasem KK ję właśnie czyni drugorzędną gloryfikując śmierć i cierpienie na rzecz Boga podobno miłosiernego. A po co? Proste- żeby mieć władzę nad człowiekiem i czerpać z tej władzy korzyści. Czym różnią sie księża od wszelkiego innego rodzaju kapłanów którzy obraz bogów czy jednego jakiegoś wykorzystywali do sprawowania rządów. i podobni ma się z historiami typu projekty cheops czy inne, które grożą końcem świata, śmiercią. To co pisałaś: tam gdzie jest strach- nie ma miłości. I dlateo Samuel nie uczy miłości ale tylko o nią postuluje. Jemu tez przecież nie chodzi o nas. Mówiąc o oczyszczeniu nie wyraża ubolewania, nie kocha nas bezwarunkowo ale traktuje przedmiotowo.
Jeśli chodzi o poświęcanie życia dla drugiego człowieka to nie musi to oznaczać umierania dla niego lub za niego. Życie dla kogoś jest według mnie większym poświęceniem i wymaga więcej wysiłku.
Wracając do ukrzyżowania... Po jaki kij? Żeby nas zbawić? Od czego? Przecież grzech to też wymysł dla wyciskania mamony od motłochu... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kiara przeczytał 55 sesji

Zobacz siebie na mapie Dołączył: 22 Cze 2006 Posty: 3088 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 1/3 Skąd: Francja
|
Wysłany: Pon 9:42, 15 Paź 2007 Temat postu: Manipulacje autorytetami dla wladzy. |
|
|
eremito to stare jak swiat, najpierw powstaje autorytet a pozniej rozni ludzie dla wlasnej korzysci nim usiluja manipulowac. Bywa ze taki "autorytet" daje sie kupic za owe korzysci.Czesto obecnie jest to "kasa ", pozorna wladza i oczywiscie zwiekszenie owego autorytetu, pozorne, bo tak naprawde jest to tylko zwiekszona popularnosc danej osoby. Bywa rowniez ze sam "autorytet" czuje sie niedowartosciowany i szuka w materii samopotwierdzenia wlasnej wielkosci. Wewnetrzna wielkosc czlowieka i jego dobro przejawiajace sie zewnetrznie tworza prawde o nim. Natomiast taki malowany materia "autorytet" staje sie watpliwy, bo wartosci prezetowane przez owa osobe w nim kiepscieja.
Ale bywa i tak , ze autorytet jest piekny , autentyczny i nieprzekupny, takie wartosci prezetuje czlowiek godny. I co z nim wowczas zrobic jezeli zagradza starej skostnialej strukturze wladzy? Prowadzi ludzi przykladem wlasnego nieskazitelnego zycia w strone jego pieknych prawdziwych wartosci, co zrobic z takim czlowiekiem?
Wowczas aranzuje sie historie jak z Jezusem, przekreca fakty historyczne, zaciera slady , wykrada dokumety autentyczne podklada falszywe ( przeciez przez dlugie wieki tylko zakonnicy potrafili pisac zadna wiec sztuka nie bylo spisywanie dowolnej innterpretacji dziejow Jezusa, zostawianie mitu jako fakt) dokumety stawaly sie autentyczne , tresc w nich nie.Po prawie dwu tysiacleciach falsz dla ludzi stal sie prawda, niemozliwosc dotarcia wiekszosci do autentycznych zrodel wymusila akceptacje mitu misternie tworzonego dla religijnej wladzy.
Trzeba rowniez wiedziec ze okupanci rzymscy nie mieszali sie do spraw religijno kultowych podbitych narodow.Ich naczelnym prawem bylo , szanowanie i respektowanie tych obyczajow zgodnie z wola Cezara. Dawalo im to spokuji pokuj na podbitych terenach, nie wybuchaly powstania i rewolucje (ludzie bardzo bronili praw do swojego Boga , oraz kultu Jego).
Nie wolno wiec bylo Rzymianom ingerowac w zadne wyznaniowe sprzeczki , rozstrzygac ich oraz tym bardziej karac przywodcow religijnych.
Bylo to absolutnie zabronione, dlatego zaden rzymski namiestnik ani zolnierz nie mogl brac udzialu w takich aktach osadzania , a tym bardziej publicznych egzekucjach.
Wiele moge na ten temat napisac, jednak dyskusja powinna byc z ludzmi ktorzy biora pod uwage inna ewentualnosc a nie tylko slepa dogmatyczna wiare w prezentowane jednostronnie slowa przez opcje ktora to , prawie od dwu tysiecy lat czerpie wylacznie korzysci z WLASNEJ WERSJI PREZETOWANYCH WYDZRZEN.
Kiara _________________ Milosc jest szczesciem.
Kiara
Ostatnio zmieniony przez kiara dnia Pon 17:23, 15 Paź 2007, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
dryf przeczytał 7 sesji
Zobacz siebie na mapie Dołączył: 23 Lip 2006 Posty: 539 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: Pon 16:45, 15 Paź 2007 Temat postu: |
|
|
Astro
Piszesz oczywiste oczywistości. Tak oczywiste że, pisanie o tym jest wręcz irytujące.
Oczywiste jest dla Ciebie, ale dla innych już nie jest takie oczywiste. Wykształciłeś się, czy też wychowałeś w taki a nie inny sposób, więc dla Ciebie Twoje myślenie czy odczuwanie jest oczywiście oczywiste.
| Cytat: | | Bogów nie ma , jak również Boga nie ma. Boga i Bogów wymyślili przed wiekami kapłani dla własnych celów i sięga to wrót Babilonu , albo i dalej. |
Nie ma boga? Ciekawa sprawa? A świat powstał z niczego. Tak sam z siebie?
Taka koncepcja jest mi skądś znana.
Rozumiem że, zakładając istnienie boga - stwórcy świata, byłoby się do kogo przyczepić o taki a nie inny świat. Ale jak tu się czepiać stwórcy? Strach.
Lepiej czepiać się siebie – bezpieczniej. Można o wszystko obwiniać nas, ludzi. A najlepiej innych. To że, nie ma czym oddychać a magazyny pełne są różnego rodzaju broni itd. , to jest też Twoja wina i moja. Ale jak tu wobec tego siebie kochać?
| Cytat: | | O Bogu , Stwórcy mówią początkujący adeptci na drodze ,,duchowego,, rozwoju. Ci co zaszli dalej wiedzą , że mamy do czynienia nie z Bogiem , ale z boskością. |
Ja akurat, mogę się uważać za początkującego adepta. Zakładam istnienie Stwórcy, który stworzył ten Świat, a ja mam do czynienia z boskością, ponieważ jest we mnie owego Stwórcy cząstka. Tylko jest tak zakamuflowana, żebym broń boże w żaden sposób jej nie znalazł, lub zmarnował połowę życia na jej szukanie i doszukał się jedynie, namiastki tejże boskości.
Rozumiem że, dalszy mój rozwój , związany jest z podporządkowaniem się jakiemuś mistrzowi ( czytaj kapłanowi) , który wie lepiej i mnie poprowadzi w rozwoju , jedyną i słuszną drogą. Tyle tylko że, będzie mu trudno, ponieważ ja kocham życie takim jakie jest tu i teraz i wcale mi nieśpieszno do świata duchowego.
Miłość bezwarunkowa? Owszem, istnieje takie pojęcie. Ale póki co, jest to czysta abstrakcja.
Projekt Cheops i Samuel? Jestem za, a nawet przeciw. Jestem za, lataniem po pustyni z łopatą i kopaniem. Jestem za, dokonaniem wykopalisk ( faraon, labirynt) , jestem za, odkryciami naukowymi.
Natomiast co zrobić z dokonanymi ewentualnymi odkryciami? To już całkiem inna bajka.
dryf
. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
arteq przeczytał 18 sesji
Zobacz siebie na mapie Dołączył: 16 Lip 2007 Posty: 1119 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 2/3
|
Wysłany: Pon 21:39, 15 Paź 2007 Temat postu: |
|
|
| kiara napisał: | arteq zapewniasz o tym ze dla ciebie milosc bezwarunkowa to kochanie kazdego bez wzgledu na to kim jest, a rownoczesnie osmieszasz moje szczere uczucie do Samuela. To jak to sie ma do czynow , a moze to tylko twoj wyraz slowny i nic wiecej?
kiara |
Czy nie dostrzegasz pewnej "subtelnej" różnicy - Ty deklarujesz, że kochasz ludzi miłością bezwarunkową, natomiast ja nie składam takich deklaracji, ba mówię wprost, że nie potrafię tak kochać, jednocześnie zaznaczając, że chciałbym to móc. Taka to różnica pomiędzy nami, że ja mówię wprost jak jest, Ty - kreujesz siebie na nieco inną osobę niż widać to po Twoim zachowaniu. Jako zywo przypomna mi to sytuację w KK, kiedy to niektórzy z księży nakładają wiernym ciężar na ramiona, a sami tego unikają. Dlatego nie są wiarygodni. Ile razy można to powtarzać?
Astro, dlaczego stawiasz znak równości pomiędzy miłością a poszanowaniem, bądź akceptacją? Przecież to tylko niektóre ze składników miłości a nie jej równoważnik.
Co do Jezusa i jego dziejów - piszecie, że nie mieści Wam się w głowie, że Bóg mógłby chcieć jego cierpienia i śmierci. Chwileczkę, przecież to nie Bóg zadawał mu cierpienie tylko my - ludzie. Nie przypominam sobie, żeby Jezus został porażony gromem z jasnego nieba, za to słyszałem o ludzkich podłościach wobec niego. Bóg dal nam Jezusa aby uczył nas miłości, ale my tę naukę odrzuciliśmy. To my go zabiliśmy, nie Bóg.
Idąc Waszym tokiem myślenia należałoby oskarżyć o wydanie na śmierć, rodziców ludzi, którzy jako wolontariusze wyjechali do ogarniętych wojną krajów i zginęli.
Co do dziejów Jezusa - powtórzę jeszcze raz - dopóki nie dacie mi namacalnych dowodów, że moje przekonania/wierzenia są błędne, ewentualnie, że Wasze są prawdziwe nie macie prawa twierdzić, że się mylę. Stan na dzisiaj: Wasza wiara przeciwko mojej. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kiara przeczytał 55 sesji

Zobacz siebie na mapie Dołączył: 22 Cze 2006 Posty: 3088 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 1/3 Skąd: Francja
|
Wysłany: Pon 22:12, 15 Paź 2007 Temat postu: Wiara |
|
|
arteq nikt ci nie kaze wierzyc tak jak niektorzy z nas wierza ,rozmawiamy o argumetach z powodu ktorych wierzymy inaczej niz ty. Sa to argumety dla niektorych tylko ludzi, a nie dla wszystkich .Przekonywanie kogokolwiek do innosci wiary w ktora nie ,wierzy moim zdaniem jest niewlasciwe. Ja tego nie robie, nie mam takich intecji, owszem kiedy dyskutujemy opowiadam o moim swiatopogladzie i moich argumetach. Jednak one nie musza byc twoimi , nie musisz ich akceptowac, zostan przy swoich tak dlugo jak bedziesz uwazal to za wlasciwe.
Wedlog informacji kk , Jezus poddajac sie ukrzyzowaniu wypelnil wole Boga, Jego Ojca, do OSTATNIEJ CHWILI SWOJEGO , ZYCIA BYLO TO PODKRESLANE, ON SIE NA TO ZGODZIL, WYPELNIL ROZKAZ STWORCY.
Wolontariusze wypelniaja wlasna wole a nie nakaz ich rodzicow.
Czym roznia sie czasy Jezusa od obecnych? Tym ze Jezus jest niewidoczny dla wiekszosci? Jego nauka Milosci jest jednakowo wazna kiedys jak i dzisiaj , i jednakowo odzucana jako nie do przyjecia przez czlowieka dzisiaj jak i kiedys. Jest ona zbyt trudna, za duze wymagania, za wielki wysilek dla czlowieka rezygnacja z priorytetu materii? Niestety nie do przyjecia dla wiekszosci.
My Jezusa zabilismy? Mow we wlasnym imieniu, bo ja tego nie zrobilam.
A moze to ty mi dasz taki dowod ze ja uwierze w smierc Jezusa na krzyzu?
Bo te spisane informacje nie sa dla mnie zadnym dowodem.
kiara _________________ Milosc jest szczesciem.
Kiara |
|
| Powrót do góry |
|
 |
arteq przeczytał 18 sesji
Zobacz siebie na mapie Dołączył: 16 Lip 2007 Posty: 1119 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 2/3
|
Wysłany: Pon 22:48, 15 Paź 2007 Temat postu: Re: Wiara |
|
|
| kiara napisał: | | My Jezusa zabilismy? Mow we wlasnym imieniu, bo ja tego nie zrobilam. | Wedle doktryny KK każdy kto dopuscił się grzechu [występku/podłosci etc - nazwijcie to jak chcecie] przyłożył rękę do ukrzyżowania. Więc albo jesteś idealnie nieskazitelna, albo jednak jakiś swój udział w tym miałaś.
Jezus do niczego nie był zmuszany. Zrobił to co zrobił całkowicie dobrowolnie, więc nie móże być mowy o rozkazach.
Dowody? Mogą być co najwyżej liczne i silne poszlaki. Tak jak napisałem - to kwestia wiary i nie zamierzam zabawiać się w krzyżowca. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kiara przeczytał 55 sesji

Zobacz siebie na mapie Dołączył: 22 Cze 2006 Posty: 3088 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 1/3 Skąd: Francja
|
Wysłany: Pon 23:17, 15 Paź 2007 Temat postu: Doktryny? |
|
|
arteq juz napisalam doktryny kk sa dla mnie niewiarygodne, to po pierwsze.
A po drugie bajki o grzechach sluchalam i wierzylam w nie kiedy bylam dzieckiem, dla mnie na ten okres zycia byly odpowiednie.
Dzisiaj posiadam juz inna wiedze, wiec i doktryny kk i grzechy ludzkie ktore ukrzyzowac mialy by Jezusa sa dobre dla tych ktorzy chca w nie wierzyc ,nie dla mnie. Dlatego jeszcze raz, NIE UKRZYZOWALAM JEZUSA, i nie dlatego ze uwazam sie za doskonalosc ( tak o sobie nie mysle) ale dlatego ze nie uznaje zadnych grzechow, ani nie wierze w ukrzyzowanie Jezusa.
Istnieje rozwoj w trakcie zycia czlowieka, on sie caly czas doskonali, popelnia bledy, ma do nich prawo, ponosi za nie odpowiedzialnosc, ale dla mnie nie sa to zadne grzechy w znaczeniu koscielnym.
kiara _________________ Milosc jest szczesciem.
Kiara |
|
| Powrót do góry |
|
 |
człowiek świeżaczek
Zobacz siebie na mapie Dołączył: 17 Gru 2006 Posty: 16 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: Pon 23:48, 15 Paź 2007 Temat postu: |
|
|
Chrystus dal sie ukrzyzowac z kilku powodow.
1. Z milosci do ludzi.
Byl piewca Milosci. Zyl w milosci i przebaczeniu i tak umarl, w torturach, ktore ludzie mu zgotowali. Przebaczenie to koniecznosc, to droga w zyciu w milosci bezwarunkowej.
2. By ukazac wszystkim, ze jest mozliwe zmartwychstanie, czyli zycie po smierci.
Dlatego nie nalezy zatracac sie w doczesnych dobrach materialnych, tylko powinno sie zyc w milosci. Milosc jest najwyzsza wartoscia we wszechswiecie, najwyzsza energia.
3. By o nim nie zapomniano.
Moze to wydawac sie prozaiczne, ale bylo wielu, ktorzy czynili cuda, ale poszli w niepamiec.
Chrystus nie jest Bogiem, tylko (i az) wysoko rozwinieta Istota, ktora wciaz ewoluuje w Milosc, w strone Boga-Absolutu, miedzy innymi za sprawa czastek swojej Duszy, rozrzuconych na Ziemi. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Curunir przeczytał 14 sesji

Zobacz siebie na mapie Dołączył: 22 Lip 2006 Posty: 751 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 1/3
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
arteq przeczytał 18 sesji
Zobacz siebie na mapie Dołączył: 16 Lip 2007 Posty: 1119 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 2/3
|
Wysłany: Wto 8:15, 16 Paź 2007 Temat postu: |
|
|
Curunir, to są wyłacznie hipotezy i poszlaki, a gdzie dowody? Czy w stosunku do Ciebie także muszę się powtarzać?
Co do dziejów Jezusa - powtórzę jeszcze raz - dopóki nie dacie mi namacalnych dowodów, że moje przekonania/wierzenia są błędne, ewentualnie, że Wasze są prawdziwe nie macie prawa twierdzić, że się mylę. Stan na dzisiaj: Wasza wiara przeciwko mojej. Nadal pat.
P.S. Dużym błędem jest twierdzenie, że pierwsi chrzescijanie szukali poklasku, bo niby po co? Żeby być mocniej prześladowanymi? Szybciej złapani? Wtedy jeszcze nie było walki o hierarchię, nie było jeszcze "równiejszych". |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kiara przeczytał 55 sesji

Zobacz siebie na mapie Dołączył: 22 Cze 2006 Posty: 3088 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 1/3 Skąd: Francja
|
Wysłany: Wto 8:47, 16 Paź 2007 Temat postu: Pisma , dowody, sprzecznosci. |
|
|
Podwazanie autentycznosci spisanych informacji moze byc normalnoscia,jest bardzo czesto gdy te informacje sprzeczne sa z caloscia przeslania.
Ale budowanie wlasnej historii na (wlasnym zdaniem ) informacjach nieprawdziwych , wymyslonych przez innych ludzi? Dla mnie to dziwne zalozenie prawdy oraz propagowanie "prawdy".
Napisano co napisano w okreslonym celu, duzo ludzi wie w jakim. Kto chce w co wierzyc niech wierzy, i nie ingeruje w sposob wiary innych ludzi.
Dobrze jest przedstawiac wlasny punkty widzenia ale nie musimy wymuszac naszej wiary na innych. Niech kazdy wierzy w to co jego zdaniem jest godne wiary. My , na forum powinnismy dzielic sie nasza wiedza, punktem widzenia wspolnych rzeczy, wlasna odmiennoscia, a nie tworzyc nastepne krucjaty w imie naszej wiary.
Kiara _________________ Milosc jest szczesciem.
Kiara |
|
| Powrót do góry |
|
 |
arteq przeczytał 18 sesji
Zobacz siebie na mapie Dołączył: 16 Lip 2007 Posty: 1119 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 2/3
|
Wysłany: Wto 10:22, 16 Paź 2007 Temat postu: |
|
|
Kiara, jak grochem o scianę. Udowodnij mi co jest prawdą o co kłamstwem, nie opowiadaj tylko udowodnij. I jakie niby to krucjaty? Wyraźnie napisałem, że nie zamierzam bawić się w krzyżowca, czy Ty potrafisz czytać? Nikomu nie karzę wierzyć w to co ja, natomiast nadal twierdzę, że nie masz dowodów, że moja wiara jest mylna.
Może nieco z innej strony [może wtedy dotrze do Ciebie]: więcej jest dowodów na istnienie Jezusa i tego co nauczał niż Twoich myślicieli, a pomimo tego im we wszystko wierzysz. Jezus mówił w sposób zrozumiały dla innych, a oni gmatwają. No i jak to ma się do siebie?
| Kiara napisał: | Podwazanie autentycznosci spisanych informacji moze byc normalnoscia,jest bardzo czesto gdy te informacje sprzeczne sa z caloscia przeslania.
Ale budowanie wlasnej historii na (wlasnym zdaniem ) informacjach nieprawdziwych , wymyslonych przez innych ludzi? Dla mnie to dziwne zalozenie prawdy oraz propagowanie "prawdy". | Szczyt hipokryzji i niezrozumienia. Przecież sama dokładnie robisz to co zarzucasz innym. Jedyna różnica polega tylko na tym które "zapiski" uważa się za prawdziwe.
Przecież buduję swoją wiarę przy założeniu, że pewne z informacji są prawdziwe - i na nich bazuję. Na tym polega przeciez wiara.
Kiara, ręce opadają. Ciężko jest dyskutować z osobą która te same metody w swoich rękach uważa za wiarygodne natomiast w rękach innych za naciągane. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
eremita przeczytał 3 sesje
Zobacz siebie na mapie Dołączył: 20 Lip 2007 Posty: 153 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Legnica
|
Wysłany: Wto 13:08, 16 Paź 2007 Temat postu: |
|
|
czepiłeś się tego udowadniania... to absurd. jak można udowodnić to w co sie wierzy, przecież na tym polega wiara, że uznaje się za prawdziwe i słuszne to czego nie można udowodnić
jeśli chodzi o groch... vice wersa
przecież napiasała Kiara że nie ma sensu czegokolwiek udowadniac bo nie o to chodzi, dzielimy się poglądami, uzasadnieniem naszych wyborów, uzasadnimy dlaczego coś uznajemy za prawdziwe a czemu inne nie
a Tobie o co chodzi o to kto ma rację? nikt bo im wiara ma mniej wspólnego z rozumem a zatem i dowodem tym lepiej
a to że w historii chcrześcijańtwa byli tacy jak ty co chcieli miec racje to fakt niezaprzeczalny a co z tego wynikalo tez wiesz
z toba tez sie ciezko dyskutuje bo ciagle uzywasz dogmatow a nie wlasnych przemuslen a jednak jestes czytany i rozumiany (co nie musi oznaczac przyjecia tego co uwazasz)
mniej emocji- pozdrawiam |
|
| Powrót do góry |
|
 |
arteq przeczytał 18 sesji
Zobacz siebie na mapie Dołączył: 16 Lip 2007 Posty: 1119 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 2/3
|
Wysłany: Wto 14:25, 16 Paź 2007 Temat postu: |
|
|
| eremita napisał: | | czepiłeś się tego udowadniania... to absurd. jak można udowodnić to w co sie wierzy, przecież na tym polega wiara, że uznaje się za prawdziwe i słuszne to czego nie można udowodnić |
eremita, ależ podpisuję się oboma rękami pod Twoim postem. Przecież to samo tłumaczę Kiarze, to ona powinna być adresatem także Twojego postu. Ponieważ logiczne argumenty do niej nie trafiały, zastosowałem jej metodę - efekt widoczny - nie da prowadzić się dyskusji metodami Kiary. Wyraźnie zaznaczyłem, że wiara to wiara, dlatego z definicji nie można jej udowodnić. Dlatego pisanie przez nią: "nie masz racji, bo było inaczej" jest błędne, bo nie ma dowodów. Żadna strona nie ma 100% dowodów. Być może nie powinieniem się kusić o udowadnianie tego w sposób jaki powziąłem ze względu, że - jak widzę - mogło być to nużące i denerwujące innych forumowiczów. Jeżeli tak było to mogę jedynie przeprosić i żałować, że nie odpuściłem sobie kilka postów temu.
| eremita napisał: | | a to że w historii chcrześcijańtwa byli tacy jak ty co chcieli miec racje to fakt niezaprzeczalny a co z tego wynikalo tez wiesz | Nadinterpretacja. Nie zarzucaj mi takiej postawy. Nikogo nie przymuszam do swoich poglądów i wierzeń [mogę starać się aby przekonywać, ale przenigdy nie przymuszać], bo zgadzam się z Tobą, że nigdy nie jest to dobre. Jak zauważono, wiele pięknych idei zostało w ten sposób pogrzebanych - w tym niestety idee pierwszych chrześcijan. Zawsze kojarzą mi się takie zabiegi z "Folwarkiem zwierzęcym" Orwella. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kiara przeczytał 55 sesji

Zobacz siebie na mapie Dołączył: 22 Cze 2006 Posty: 3088 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 1/3 Skąd: Francja
|
Wysłany: Wto 15:56, 16 Paź 2007 Temat postu: Wiara. |
|
|
Na temat wiary pisalam juz kilka razy, nie na temat wiary koscielnej tylko wiary jako takiej.Nie mam zamiaru nikomu udawadniac niczego , ani zmieniac , czy taz wymuszac jego innej wiary. Sposobem dyskusji jest przedstawianie argumetow na poparcie mojej wiary , dlaczego ja w cos wierze a w cos nie, a nie prowokowania do idetycznej jak moja wiary innych ludzi. Jezeli ktos tego nie zrozumial to juz trudno , to ostatnia moja odpowiedz w tym temacie.
Jako potwierdzenie mojego punktu widzenia wklejam wejscie do postu z przed kilku dni.
WIARA.
http://www.cheops.fora.pl/przekazy-od-myslicieli-t563-460.html
Mysle ze to powinno wystarczyc.
Kiara _________________ Milosc jest szczesciem.
Kiara |
|
| Powrót do góry |
|
 |
eremita przeczytał 3 sesje
Zobacz siebie na mapie Dołączył: 20 Lip 2007 Posty: 153 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Legnica
|
Wysłany: Wto 19:18, 16 Paź 2007 Temat postu: |
|
|
arteq nie miałam intencji osądzać twoich postaw, może mnie poniosło, przepraszam
chodzi mi w sumie o to że to już jest męczące w sumie, kazda ze stron zazwyczaj w takiej dyskusji jak tylko powie w co wierzy zaczyna wymieniać mniej lub bardziej prawdopodobne tezy o których można powiedzieć jedynie, Bog jeden wie jak było... i tak się przerzucają a na końcu deprecjonują własne osoby
oczywiście to ogólna ocena a nie osobista twojej osoby
co do tego co Kiara i jej Mysliciele... zbyt zawile tresci do spraw które można pięknie w dwuch trzech zdaniach, tego bełkotu w kółko o tym samym tylko inaczej nie da się czytać a szkoda bo mądrość przykryta jest stekiem frazesów, taki jest mój odbiór |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kiara przeczytał 55 sesji

Zobacz siebie na mapie Dołączył: 22 Cze 2006 Posty: 3088 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 1/3 Skąd: Francja
|
Wysłany: Wto 19:31, 16 Paź 2007 Temat postu: Belkot czy slowa? |
|
|
Kiedy do czlowieka plyna slowa a on ich nie potrafi zrozumiec, wowczas slyszy belkot. Kiedy sercem sie slucha ,slow nawet nie trzeba, bo glos duszy sie slyszy.
Kiara _________________ Milosc jest szczesciem.
Kiara |
|
| Powrót do góry |
|
 |
eremita przeczytał 3 sesje
Zobacz siebie na mapie Dołączył: 20 Lip 2007 Posty: 153 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Legnica
|
Wysłany: Wto 19:45, 16 Paź 2007 Temat postu: |
|
|
jak można uważać się za tak oświeconą i pojmującą sercem osobą i jednocześnie być pod plaszczykiem całej tej miłości górnolotnej zadufaną w sobie i w sumie beszczelną
co ty możesz wiedzieć o mojej zdolności do rozumienia? wczytywałam sie w pierwsze twoje teksty i nadal uznaję że mają w sobie dużo mądrości, ale po pewnym czasie mówią to samo tyle że innymi słowami i w sposób niepotrzenie zawiły i to jest jak dla mnie bełkot skuteczne odstraszający od nich
tyle osób ci o tym mówi, myślisz że sie umówiłym zawzięły? i pisze ci to jeszcze raz bo najwyraźniej ty masz kłopoty z rozpoznawaniem treści w czytanym tekście
zacznij się macać po uszach (jeden ze znakomitrzych moich profesorów mawiał że jak jedna osoba ci mówi że jesteś osłem to możesz zignorować, jak dwie też, jak trzy to powinnaś się zacząć macać po uszach) |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kiara przeczytał 55 sesji

Zobacz siebie na mapie Dołączył: 22 Cze 2006 Posty: 3088 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 1/3 Skąd: Francja
|
Wysłany: Wto 20:11, 16 Paź 2007 Temat postu: Zwierzeta i ludzie. |
|
|
Przykro o tym pisac , ale byc moze bywasz u profesora ksztalcacego zwierzeta ,a ja jestem CZLOWIEKIEM, wiec moze lepszy kontakt nawiazesz ze zwierzetami.
Przepraszam ale nie widze celowosci kontynuowania tej dyskusji.
Wybacz.
Kiara _________________ Milosc jest szczesciem.
Kiara
Ostatnio zmieniony przez kiara dnia Wto 21:11, 16 Paź 2007, w całości zmieniany 3 razy |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kiara przeczytał 55 sesji

Zobacz siebie na mapie Dołączył: 22 Cze 2006 Posty: 3088 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 1/3 Skąd: Francja
|
Wysłany: Wto 20:17, 16 Paź 2007 Temat postu: Zwierzeta i ludzie. |
|
|
Pomylkowo zaistnialy dwa wpisy.
kiara _________________ Milosc jest szczesciem.
Kiara |
|
| Powrót do góry |
|
 |
arteq przeczytał 18 sesji
Zobacz siebie na mapie Dołączył: 16 Lip 2007 Posty: 1119 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 2/3
|
Wysłany: Wto 20:37, 16 Paź 2007 Temat postu: |
|
|
Kiara, czy zastanawiałaś się kiedyś dlaczego zawsze trafiasz na imbecyli i ignorantów, którzy to za nic nie są w stanie pojąć wielkości Twoich przekazów?
Nie odpowiadaj tylko się zastanów... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
eremita przeczytał 3 sesje
Zobacz siebie na mapie Dołączył: 20 Lip 2007 Posty: 153 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Legnica
|
Wysłany: Wto 21:35, 16 Paź 2007 Temat postu: |
|
|
za dużo wymagasz arteq... każdy sądzi według swojej miary, jak mówi kabała inni są tylko naszym odbiciem lustrzanym
z kim ty znajdujesz porozumienie Kiara? z taką formą komunikacji? czy ktoś ci daje jeszcze znać że czyta twoje przekazy?
no i mi udało się doprowadzić do momentu kiedy to Kiara uznaje że ma wolną wolę i może nie rozmawiać z kimś nie na swoim poziomie (ciekawe czy będzie konsekwentna?)
ŻENADA- ciekawe kto będzie kolejny, do dzieła kochani to wcale nie jest trudne
Kiara, niepotrzebnie obrazasz profesora metodologii i znakomitego człowieka
a poziom zrozumienia przez ciebie tej zabawnej metafory niech ocenią inni ku swojej uciesze
pozdrawiam Myśliwych |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kiara przeczytał 55 sesji

Zobacz siebie na mapie Dołączył: 22 Cze 2006 Posty: 3088 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 1/3 Skąd: Francja
|
Wysłany: Wto 21:41, 16 Paź 2007 Temat postu: Dyskusje? |
|
|
Tej dyskusji.
Kiara _________________ Milosc jest szczesciem.
Kiara |
|
| Powrót do góry |
|
 |
eremita przeczytał 3 sesje
Zobacz siebie na mapie Dołączył: 20 Lip 2007 Posty: 153 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Legnica
|
Wysłany: Wto 21:46, 16 Paź 2007 Temat postu: |
|
|
ale z Tobą dysuksje wyglądają tak samo, więc gdzie ich celowość?
czy jako osoba rozwijająca się i mająca prawo do błędów masz jakieś źródła informacji inne niż ty, że błąd popełniłaś, albo błędnie coś postrzegasz?
odpowiesz czy zadać ci to pytanie w innej dyskusji? |
|
| Powrót do góry |
|
 |
ptak przeczytał 35 sesji

Zobacz siebie na mapie Dołączył: 07 Cze 2006 Posty: 1827 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 2/3 Skąd: Gdańsk
|
Wysłany: Wto 23:37, 16 Paź 2007 Temat postu: |
|
|
Oceniacie człowieka poprzez swoje niezrozumienie myśli i słów jego ….
. _________________ PRAWDA - WOLNOŚĆ - MIŁOŚĆ
_________________ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Astro świeżaczek
Zobacz siebie na mapie Dołączył: 09 Paź 2007 Posty: 40 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: KROSNO
|
Wysłany: Śro 5:52, 17 Paź 2007 Temat postu: |
|
|
| arteq napisał: | Kiara, czy zastanawiałaś się kiedyś dlaczego zawsze trafiasz na imbecyli i ignorantów, którzy to za nic nie są w stanie pojąć wielkości Twoich przekazów?
Nie odpowiadaj tylko się zastanów... |
,,Święta,, prawda ,że tak powiem.
W życiu spotykamy imbyceli , ignorantów , głupców , złych ludzi , dlatego ,że sami tacy właśnie ,, jesteśmy,,. Gdyby tak nie było to w jaki sposób wiedzielibyśmy jaką drogą idziemy i dokąd zmierzamy.
Ale tu mała uwaga. Głupcy , ignoranci , imbycele , to tylko etykiety , które ,,przylgnęły,, do nas z takich czy innych powodów .
Jednym słowem tak myślimy o sobie ,że tacy właśnie jesteśmy, a życie potwierdza nam tylko nasze własne wzorce.
Więc ta niesamowita wieść i przesłanie mówi , każdemu jaką drogą idziesz , ale nie mówi , że taki naprawdę jesteś. Jest to zdecydowana różnica i jest to bardzo często ze sobą mylone.
Nie ma na świecie żadnych głupców, ignorantów , imbyceli ... ( bo wszyscy i bez wyjątku jesteśmy dziećmi światła i miłości ) , ale są tylko , nasze własne wobrażenia o samym sobie i otaczającym świecie.
Polecam książke dr.Nathaniel Branden pt: ,,Sześć filarów poczucia własnej wartości,,. Tam właśnie między innymi te sprawy są szeroko omówione.
Pozdrawiam. _________________ Ludzkość to jedna rodzina , wszyscy jesteśmy braćmi i siostrami |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kiara przeczytał 55 sesji

Zobacz siebie na mapie Dołączył: 22 Cze 2006 Posty: 3088 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 1/3 Skąd: Francja
|
Wysłany: Śro 7:59, 17 Paź 2007 Temat postu: Czlowieczenstwo i wybory drog. |
|
|
Czlowieczenstwo czlowieka i jego dusza sa ponad zachowaniami ktorych on doswiadcza, z roznych powodow. Wiedza, niewiedza sa pozornymi stanami na chwile, ciagle zmiennymi.
Okreslanie innych epitetami , to jest niezrozumienie sytuacji. Wybory doswiadczen , to potrzeba rozwoju na dany czas, na dany moment, dla kazdego indywidualnie. Ja dokonuje wyboru w ktorych zdarzeniach chce uczestniczyc, a w ktorych nie. Nie ma potrzeby z tego powodu nikogo obrazac, nadawac mu nieprzyjemne okreslenia, prowokowac agresywna wymiane mysli i zdan.
Kiedy "dyskusje" przybieraja taka przykra forme, ja z nich wychodze , te niemile doswiadczenia nie sa mi juz potrzebne. Obok mnie przechodza bardzo rozni ludzie, ja naprawde nie potrzebje chodzic ich drogami wybieram wlasna.
Kiara _________________ Milosc jest szczesciem.
Kiara
Ostatnio zmieniony przez kiara dnia Śro 15:15, 17 Paź 2007, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
arteq przeczytał 18 sesji
Zobacz siebie na mapie Dołączył: 16 Lip 2007 Posty: 1119 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 2/3
|
Wysłany: Śro 9:19, 17 Paź 2007 Temat postu: |
|
|
Moje określenia były poniekąd autoironią, bo sam zaliczan się do tych "opornych" na Twoje przesłanie. Pragnę z tego miejsca przypomieć, że to TY KIARA nazwałaś studentów profesora Eremity zwierzętami [fakt, w definicji językoznawczej nie jest to epitet - to tez ironia]. Kolejny raz sama dajesz przykład zachowania które sama tak piętnujesz. Dwulicowość. Fanatycznie kreujesz się na osobę którą nie jesteś [może i chciałabyś, ale niestety nie jesteś]. Kiara, nawet gdyby Twoja obłuda przejechała walcem po Tobie to i tak nie zauważyłabyś tego.
Nasuwa się taki wniosek: ponieważ deklaruje się, że wspomniane przekazy dedykowane są dla ludzi, a liczna grupa tychże w zaden sposób nie jest w stanie ich pojąc to albo przekazy są niezrozumiale przekazywane, albo zdecydowanie za wcześnie na nie. Jakby nie patrzeć karmienie nas nimi w tej formie mija się z celem.
Z mojej strony to wszystko. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kiara przeczytał 55 sesji

Zobacz siebie na mapie Dołączył: 22 Cze 2006 Posty: 3088 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 1/3 Skąd: Francja
|
Wysłany: Śro 10:01, 17 Paź 2007 Temat postu: Zwierzecosc, i wiedza? |
|
|
Ja nie idetyfikuje ani siebie ani nikogo z oslem,nie okreslam nikogo zwierzetami, ani nie porownuje ludzkich czesci ciala ze zwierzecymi.
Zawsze istniala wiedza perkurorska, poniewaz musi byc impuls do rozwoju glownie mysli. Czlowiek ma w sobie ciekawosc , chec poznawania doswiadczania wiedzy w zyciu. Nie od razu musi osiagnac szczyt, moze i ma prawo nierozumiec , odzucac innosc dla siebie, ale nie ma prawa z powodu wlasnego niezrozumienia czegokolwiek, dyskfalifikowac innych ludzi i wiedze ktorej jeszcze nie zrozumial.
Nie musisz mnie lubiec, gloryfikowac , ale ponizanie i osadzanie jest niezrozumieniem twoim nie moim. Ja nie znam sie na bardzo wielu scislych dziedzinach wiedzy,ktora mowi bardzo specyficznym niezrozumialym dla mnie jezykiem. Po prostu nie rozumie tego wpelni, ale nie dyskwalifikuje ani tego kierunku ani tych ludzi z tego powodu ze nie jest to dla mnie jasne i czytelne.
W etapie rozwoju czlowieka "okresem zwierzecosci" nazywa sie czas kiedy
zachowania czlowieka byly dyktowane instynktownie, zachowaniem gatunku ,przetrwaniem fizycznym. Okres od kiedy czlowiek zaczal zyc uczucimi , one to zaczely oddzialywac na jego decyzje , zaczal byc czasem Ludzkosci z Czlowieczenstwem na pierwszym planie. Wowczas to Istota Ludzka stala sie wpelni CZLOWIEKIEM.
Nie wszyscy my ludzie jestesmy idetyczni, mowi sie "stara dusza", lub "mloda dusza" decyduje o tym moment stworzenia owej duszy, a tym samym moment rozwoju duchowego czlowieka. Znam ludzi bardzo "prostych" niewyksztalconych ktorzy zyjac pokazuja swoj przepiekny rozwoj. Wlasne GODNE CZLOWIECZENSTWO, nie decyduje o tym wyksztalcenie naukowe. Ale znam tez ludzi bardzo wyksztalconych , ktorzy posiadaja wysokie stopnie naukowe i dyplomy, a prostactwo i zwierzecosc jeszcze im towarzyszy , nie przeszli tego progu jeszcze. Nie bylo moim zamiarem , dyskutowanie na temat oceny profesora,nie interesuje mnie ocena czlowieka, dyskutuje na temat slow ktore uzyla Eremita i ten profesor. Z jakiegos powodu takie a nie inne padly slowa.
Kiara
ps. jest duzo ludzi dla ktorych mysli Myslicieli sa zrozumiale i piekne , otrzymuje korespondecje prywatna ktora to potwierdza. Nie chca ci ludzie dyskutowac publicznie , bo takie osoby zazwyczaj sa atakowane przez tych ktorzy jeszcze nie do konca cos zrozumieli. _________________ Milosc jest szczesciem.
Kiara |
|
| Powrót do góry |
|
 |
arteq przeczytał 18 sesji
Zobacz siebie na mapie Dołączył: 16 Lip 2007 Posty: 1119 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 2/3
|
Wysłany: Śro 10:38, 17 Paź 2007 Temat postu: Re: Zwierzeta i ludzie. |
|
|
| kiara napisał: | | Ja nie idetyfikuje ani siebie ani nikogo z oslem,nie okreslam nikogo zwierzetami, |
| eremita napisał: | | [...] (jeden ze znakomitrzych moich profesorów mawiał że jak jedna osoba ci mówi że jesteś osłem to możesz zignorować, jak dwie też, jak trzy to powinnaś się zacząć macać po uszach) | | kiara napisał: | | Przykro o tym pisac , ale byc moze bywasz u profesora ksztalcacego zwierzeta |
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
stolo Administrator

Zobacz siebie na mapie Dołączył: 01 Sie 2005 Posty: 1417 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: Śro 10:43, 17 Paź 2007 Temat postu: |
|
|
| arteq napisał: | | kiara napisał: | | Ja nie idetyfikuje ani siebie ani nikogo z oslem,nie okreslam nikogo zwierzetami, |
| eremita napisał: | | [...] (jeden ze znakomitrzych moich profesorów mawiał że jak jedna osoba ci mówi że jesteś osłem to możesz zignorować, jak dwie też, jak trzy to powinnaś się zacząć macać po uszach) | | kiara napisał: | | Przykro o tym pisac , ale byc moze bywasz u profesora ksztalcacego zwierzeta |
|
no, nie powiem Arteq - wiele wniosłeś do dyskusji swoją wypowiedzią....
stolo  _________________ "jutro to dziś tyle, że jutro"
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
arteq przeczytał 18 sesji
Zobacz siebie na mapie Dołączył: 16 Lip 2007 Posty: 1119 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 2/3
|
Wysłany: Śro 10:49, 17 Paź 2007 Temat postu: |
|
|
Moim zdaniem komentarz do załączonych cytatów był zbyteczny.
Teza, zaprzeczenie [emotikon], dowód zaprzeczenia. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
PhoeniX Gość
Zobacz siebie na mapie
|
Wysłany: Śro 10:54, 17 Paź 2007 Temat postu: Re: Zwierzecosc, i wiedza? |
|
|
| kiara napisał: | | ps. jest duzo ludzi dla ktorych mysli Myslicieli sa zrozumiale i piekne , otrzymuje korespondecje prywatna ktora to potwierdza. Nie chca ci ludzie dyskutowac publicznie , bo takie osoby zazwyczaj sa atakowane przez tych ktorzy jeszcze nie do konca cos zrozumieli. |
Czyli stworzyłaś prawdziwe podziemie Tajną grupe ludzi (fanów) którzy posiłkują się Twoimi przekazami w pełnej dyskrecji przed światem zewnętrznym który to ich nie rozumie i potępia. Jedynie Ty Kiaro masz siłe i wiedze aby bronić swoich przekazów a co za tym idzie bronić również tych ludzi którzy z zapartym tchem czytają kolejne sesje myślicielów. To była by wspaniała historia o zasczutej grupie biednych ludzi oraz ich potężnym guru gdyby nie pewne fakty które zostały już wymienione oraz sam fakt co warci są ludzie którzy boją się lub nie umieją wyrazić swoich poglądów ? Według mnie niewiele żeby nie powiedzieć nic. To typ słabych ludzi co pochłania papke do swoich głów obojętnie jaka ona by nie była, ważne aby żyli w przekonaniu przyswajania mądrości a co za tym idzie rozwoju ponad całą ociemniałą reszte. Jednak co widać w praktyce fanklub tej papki wytłumaczyć nie jest w stanie bo jej nie rozumie. Gdyby rozumiał to nie musiała byś pisać w ich imieniu. Każdy może napisać że jego posty są wybitne i dostaje podziękowania od milionów słuchaczy którzy jednak nie chcą się ujawnić. Jaka jest wiarygodność takich argumentów to już sobie sama odpowiedz. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
eremita przeczytał 3 sesje
Zobacz siebie na mapie Dołączył: 20 Lip 2007 Posty: 153 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Legnica
|
Wysłany: Śro 14:29, 17 Paź 2007 Temat postu: |
|
|
| Kiara poszukaj lepiej w słowniku wyrazów obcych co to znaczy słowo identyfikacja i co znaczy słowo metafora... i przydałoby się troche chociaż ćwiczeń czytania ze zrozumieniem |
|
| Powrót do góry |
|
 |
eremita przeczytał 3 sesje
Zobacz siebie na mapie Dołączył: 20 Lip 2007 Posty: 153 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Legnica
|
Wysłany: Śro 14:34, 17 Paź 2007 Temat postu: |
|
|
| stolo arte wykazał to że albo Kiara nie pamięta co sama pisze albo jest obłudna i próbuje małoefektywnie się wykręcać |
|
| Powrót do góry |
|
 |
ptak przeczytał 35 sesji

Zobacz siebie na mapie Dołączył: 07 Cze 2006 Posty: 1827 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 2/3 Skąd: Gdańsk
|
Wysłany: Śro 14:59, 17 Paź 2007 Temat postu: |
|
|
| eremita napisał: | | stolo arte wykazał to że albo Kiara nie pamięta co sama pisze albo jest obłudna i próbuje małoefektywnie się wykręcać |
,,,,,,,,, albo także użyła metafory, jak profesor, ale tej już w niechęci swojej do Kiary nie zauważacie, czytacie dosłownie ,,,,,,,,,,,,, _________________ PRAWDA - WOLNOŚĆ - MIŁOŚĆ
_________________ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
|