 |
Forum Projektu Cheops FORUM PRZENIESIONE --> http://www.cheops.darmowefora.pl
|
| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
Mora świeżaczek

Zobacz siebie na mapie Dołączył: 21 Lip 2008 Posty: 24 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Chorzów Płeć: Mężczyzna
|
Wysłany: Sob 13:00, 13 Wrz 2008 Temat postu: |
|
|
Szukajcie prawdy w sobie a nie w księdze która przez 2000 lat była zmieniana dla celów propagandy chrześcijańskiej, inkwizycja średniowieczna choćby. Moim zdaniem nie warto wierzyć w Jezusa ale w prawdy które głosił, co do biblii to tak jak mówiłem jest ona strasznie zmieniona a gdybyśmy mieli pierwowzór... _________________ "Człowiek istnieje fizycznie wyłącznie po to, by rozwijał się duchowo."
Jestem gotów oddać życie za to w co wierzę! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Seperra przeczytał 5 sesji

Zobacz siebie na mapie Dołączył: 03 Cze 2008 Posty: 315 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: się biorą dzieci? Płeć: Mężczyzna
|
Wysłany: Sob 18:57, 13 Wrz 2008 Temat postu: |
|
|
hmm z tego co wiem to jakis czas temu odkopano zwoje essenczykow w ktorych byl spisany stary testament i gdy porownano go z wspolczesnym, nie bylo ani literki roznicy
zwoje pochodzily z ok 50 roku pne z tego co wiem
jak bylo ze zmienianiem nowego testamentu to nie wiem _________________ Życie to bardzo niebezpieczne zajęcie, śmiertelność sięga stu procent..
Ostatnio zmieniony przez Seperra dnia Sob 18:58, 13 Wrz 2008, w całości zmieniany 2 razy |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Leszko przeczytał 23 sesje

Zobacz siebie na mapie Dołączył: 15 Maj 2006 Posty: 1462 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 1/3
|
Wysłany: Pon 20:01, 15 Wrz 2008 Temat postu: |
|
|
| Loukas napisał: | | zakład Pascala... (...) Czy człowiek wierzący w Boga ma opcje stracenia czegokolwiek? Nie. |
To zależy jak pojmujesz Boga i jego wymagania względem Ciebie itd. itp.,
Tak klasycznie rzecz biorąc, to możesz stracić wiele wspaniałych romansów i parę innych rzeczy... Czy Pascal tego nie brał pod uwagę? A może jak Kant prowadził zdyscyplinowane życie?
Swoją drogą jest taka anegdota, jak to uczniowie cnotliwego Kanta nakłonili go do spędzenia nocy z kurtyzaną, którą mu zafundowali.
Po nocy spędzonej z nią Kant miał uczniom powiedzieć:
"Czynność faktycznie przyjemna, ale ruchy niegodne filozofa"...
No cóż...
Pozdrawiam  _________________ Prawda was wyzwoli
Ostatnio zmieniony przez Leszko dnia Pon 22:12, 15 Wrz 2008, w całości zmieniany 2 razy |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Loukas przeczytał 2 sesje

Zobacz siebie na mapie Dołączył: 05 Wrz 2008 Posty: 110 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Mężczyzna
|
Wysłany: Pon 20:30, 15 Wrz 2008 Temat postu: |
|
|
| Cytat: | | Tak klasycznie rzecz biorąc, to możesz stracić wiele wspaniałych romansów i parę innych rzeczy... Czy Pascal tego nie brał pod uwagę? A może jak Kant prowadził zdyscyplinowane życie? |
Nie powinno się pojmować religii jako zbioru zakazów i nakazów, jak niestety często czyni to KRK. Takie myslenie czyni człowieka de facto niewolnikiem prawa, które Chrystus wypełnił. Przestrzeganie zakonu to domena Żydów, chrześcijanie mają jednak inne pryncypia... dlatego Bóg wcale nie pozbawia mnie romansów. _________________ Howbeit this kind goeth not out but by prayer and fasting. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Leszko przeczytał 23 sesje

Zobacz siebie na mapie Dołączył: 15 Maj 2006 Posty: 1462 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 1/3
|
Wysłany: Pon 22:24, 15 Wrz 2008 Temat postu: |
|
|
| Loukas napisał: | | Cytat: | | Tak klasycznie rzecz biorąc, to możesz stracić wiele wspaniałych romansów i parę innych rzeczy... Czy Pascal tego nie brał pod uwagę? A może jak Kant prowadził zdyscyplinowane życie? |
Nie powinno się pojmować religii jako zbioru zakazów i nakazów, jak niestety często czyni to KRK. Takie myslenie czyni człowieka de facto niewolnikiem prawa, które Chrystus wypełnił. Przestrzeganie zakonu to domena Żydów, chrześcijanie mają jednak inne pryncypia... dlatego Bóg wcale nie pozbawia mnie romansów. |
To trochę nie tak. Pascal z tego co pamiętam lubił św. Augustyna, a jego zakład miał na jednej szali życie ziemskie a na drugiej życie wieczne jako nagrodę za wiarę i myśli miłe bogu.
Augustyn był dosyć frywolny, ale potem jak go niejaki Ambroży zatrudnił (tak to widzę) w Rzymie do walki z herezją (głownie manichejczykami) to tak mu się udzieliło, że padł na ziemię w ogrodzie i tak pokochał Pana, że KRK uczynił go świętym.
Skoro Pascal był augustynistą, to bardzo prawdopodobne, że myślał o Bogu na modłę KRK. Co mu chodziło po głowie jak formułował ten zakład? Nie wiem. Jednak przeciwstawienie doczesności i wieczności wyklucza (przynajmniej w teorii... ) romanse itp rzeczy..
Pozdrawiam _________________ Prawda was wyzwoli
Ostatnio zmieniony przez Leszko dnia Pon 22:29, 15 Wrz 2008, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Reklama
|
Wysłany: Sob 16:41, 27 Cze 2009 Temat postu: REKLAMA |
|
|
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Loukas przeczytał 2 sesje

Zobacz siebie na mapie Dołączył: 05 Wrz 2008 Posty: 110 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Mężczyzna
|
Wysłany: Pon 23:52, 15 Wrz 2008 Temat postu: |
|
|
Czy ja zajmowałem się Pascalem jako jansenistą? Nie, tylko jego teorią, która jest bardzo ciekawym mechanizmem, jakiemu zreszta można poświęcić cała osobną dyskusję. Nie w tym jednak rzecz - chrześcijaństwo to miłość człowieka do Boga, będąca odpowiedzią na jego miłość. To jedna wielka historia miłosna, romans! _________________ Howbeit this kind goeth not out but by prayer and fasting. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Apokalips świeżaczek
Zobacz siebie na mapie Dołączył: 12 Wrz 2008 Posty: 14 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Nibiru
|
Wysłany: Wto 0:33, 16 Wrz 2008 Temat postu: |
|
|
| Loukas napisał: | | [...]pogłębiony zakład Pascala... Załózmy, że istnieją dla człowieka trzy opcje (jak formułuje się to klasycznie, chociaż osobiście jedną, za Orygenesem, wykluczam) - potępienie, zbawienie i nicość. Dobrze. Czy człowiek wierzący w Boga ma opcje stracenia czegokolwiek? Nie. Bowiem może jedynie zostać zbawiony, a nicość nie wyróżnia nikogo. |
zakład pascala został już dostatecznie skompromitowany, ale mam coś lepszego: CZY ZAŻYŁBYŚ PIGUŁKĘ NIEŚMIERTELNOŚCI?
zasady:
- jeżeli zażyjesz to przestaniesz się starzeć, możesz żyć dowolnie długo na ile starczy ci fantazji i cierpliwości, a jak ci się znudzi to najwyżej popełnisz samobójstwo ale po śmierci czeka cie tylko nicość - bramy nieba są dla ciebie nieodwołalnie zamknięte
- jeżeli nie zażyjesz to co prawda umrzesz jak wszyscy ludzie gdy twój czas nadejdzie, ale w nagrodę za dobre życie możesz pójść do nieba i zaznać nieskończenie lepszego życia przez wieczność tak jak to obiecano w biblii (ale tylko jeżeli słowa biblii okażą się prawdą - o tym przekonasz się dopiero po śmierci)
i teraz zastanówmy się:
ateista oczywiście wybiera pigułkę, człowiek wierzący ją odrzuca.
czy wierząc możesz coś stracić? możesz - jeżeli wierzysz ale się mylisz i boga nie ma, to tracisz te powiedzmy kilka miliardów lat życia, zamiast tego po maksymalnie kilkudziesięciu latach umierasz i przestajesz istnieć na zawsze. ale jeżeli się nie mylisz w swojej wierze i niebo istnieje to szczęście wieczne będzie więcej warte niż najdłuższe życie doczesne. warto zaryzykować czy nie? na ile procent pewności każdy z nas ocenia szansę że to prawda?
wyobraźmy sobie że właśnie ktoś wam zaproponował taką pigułkę. bierzecie?  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
|